...istniejemy tylko dzięki związkom z innymi ludźmi...i dzięki wzajemności uczuć...
środa, 30 stycznia 2008
Znamy się tylko z czytania...

Znamy się mało... więc może ja bym powiedziała parę słów o sobie - najpierw. Urodziłam się... urodziłam się w Ostrowcu Świętokrzyskim, w … no, parę lat temu, w marcu. Znaczy, w połowie marca... właściwie w drugiej połowie marca, właściwie... dokładnie 23 marca. No... to tyle może o sobie - na początek... Czy są jakieś pytania?

 

Zaczęło się przypadkowo od „Klimatów” i-kroopki, która przejeżdżała była przez moje miasto rodzinne (ale nie uznała za stosowne uwiecznić go ani opisać ;-), a potem przez Ćmielów  - i przez to nostalgiczne wojażowanie sprowokowała mnie do skomentowania. Potem z pewną taką nieśmiałością zaczęłam się wpisywać do innych i-kroopkowych pamiętników, kiedyś podesłałam  zdjęcia – i  wepchnęłam się wreszcie do Was!

Witam wszystkich i dziękuję!

 

niedziela, 11 grudnia 2005
Cos w rodzaju peanu...
Jakas 'chwilke' temu obiecalam wystosowac pean ku czci czyli dac odpor nadmiernej samokrytyce Feliksa, ukazujac swiatu 'inne jego oblicze'...
?????
No i w ...krooopce jestem, bo mialo to byc we wspolpracy z M9, a ona sie po sanatoriach walesa...Nie wiem, czy sama dam rade ; jednakowoz - sprobuje;

Otoz znamy sie z F5 lat dokladnie  36 i niewiele mniej  -  sympatyzujemy...:-))
/Fajnie brzmi, prawda -?- kto tak dzis jeszcze mowi?; poczulam sie przez moment jak - dinozaur !/
Ad rem ;
byly lata, kiedy widzielismy sie dzien w dzien czyli w szkolnej lawie, a byly i takie, kiedy znajomosc kontynuowalismy telefonicznie ,widujac sie z rzadka, jako, ze w roznych miastach zdazylismy zamieszkac /ja/ , pozenic sie - tu F5 mnie znacznie uprzedzil, poplodzic sobie dzieci -  tu tez mnie ubiegl byl :-) , no nie mowiac juz o sukcesach na niwie zawodowej...
Tu przejde do meritum peanu , bo - gdyby ktos nie zauwazyl, to F5 jest przeze mnie chwalony - czyli do wyliczania cech POZYTYWNYCH , wrecz nawet pozadanych ,a przez F5 - posiadanych , przynajmniej w moim i innych przyjaciol zdaniem...
Zatem: byl Feliks od lat najmlodszych osoba o horyzontach szerokich, umysle wielkim i lotnym, co wazniejsze, poczuciu humoru ogromnym i  dowcipie finezyjnym - a to zaleta rzadka- przy tym z zachowaniem dystansu do osoby wlasnej czyli autoironia - nawet za bardzo posunieta !
Bedac osoba niewatpliwie b.ambitna, niechetnie bral udzial we wszelkiej rywalizacji , jak sadze,a przynajmniej umial sie  wycofac w odpowiednim dla zachowania twarzy momencie - a nie kazdy to potrafi !...
Ze prymusem byl w szkole - w najlepszym tego slowa znaczeniu - to chyba jasne,ale tez autorem roznych zabawnych sytuacji - to  oczywiste;
Studia skonczone w terminie - nie wszystkim sie to, nawet najzdolniejszym powiodlo - ,zycie rodzinne udane - zone znam i dzieci - kariera zawodowa i owszem - wszak i tytuly ma nasz Feliks na swym koncie znaczace! - czegoz chciec jeszcze?
Wiem, ze F5 mialby tu kilka zastrzezen do losu, ktory nie gratyfikuje takich jak on , uczciwych ,  finanowo odpowiednio,ale...coz robic ; trzeba bylo ,przyjacielu, zamiast w S*** dzialac,za granice pryskac i dzis w 'dularach' zarabiac...Mialo sie idealy, to sie dzis za nie placi...
Co ,oczywiscie, tez na pean zasluguje - zwlaszcza w dobie zdewaluowanych WARTOSCI  - przeroznych.
No coz jeszcze mam dodac, zeby innych nie pozbawiac przyjemnosci 'dolaczenia do...';
dobry organizator imprez wszelakich, swietny kompan biesiad przeroznych - nie ma sobie rownych w kawalow opowiadaniu...

Iiiii, skoncze juz chyba,  bo  'co za duzo to niezdrowo'...przeciez epoka naszego TWA sie juz dawno skonczyla...?

Jesli o czyms zapomnialam - prosze o uzupelnienie peanu...



niedziela, 04 grudnia 2005
Krótki opis Feliksa
To ten "młodszy inaczej", siedzący na molo w Galerii i-Kroopki tyłem do publiczności. Widoczne ślady choroby Scheuermanna, nazywane popularnie garbem, stanowią niewątpliwą ilustrację zgryźliwego charakteru. Zatem mimo miejsca zamieszkania nie mógłby się zatrudnić jako Lajkonik, chyba że na dromaderze.Poza tym to Skorpion. Z przyjemnością powita (i wita!) w tut. blogu wszelkie siły wzmacniające pierwiastek męski.
piątek, 02 grudnia 2005
Krakers47

Nie wiem czy to wypada, ale staram się stosować do poleceń, więc przepisuję to co napisałem o sobie pod sierpem i młotem.

Rakolew bo urodzony 22 lipca punktualnie o 24.00 , półkrakus - półwarszawiak - taki ni pies ni wydra bo mama krakuska rodowita, a ojciec rodzony przy Marszałkowskiej:))
180/80 - były brunet - pozostał tylko z tyłu kucyk:)) Rozwodnik - mieszka tylko ze Stefanią - terrierka tybetańska:))
Po 50-tce, trochę;) - jeżdzi na rolkach:)) - również na deptaku na Błoniach, oraz czasem na rowerze wałami Rudawy. Z zawodu energetyk - nieskończony student matematyki UJ, belfer, żołnierz, projektant,"pogromca" Smoka wawelskiego oraz wiele innych:))

piątek, 14 października 2005
huishu Makówki
Pisać o sobie? Nie! Nie potrafię.Makówka to..............Makówka.Kto zna ten wie.
A jaka jestem?Rozsądna romantyczka.Sprzeczność?Ktoś mi kiedyś powiedział ,że jestem niespójna wewnętrznie.A czego się w życiu dorobiłam? Dwójki dzieci i ....... przyjaciół.Z podstawówki, ogólniaka, studiów i różnych prac I to by było na tyle.Resztę niech piszą inni.
włatcy móch