...istniejemy tylko dzięki związkom z innymi ludźmi...i dzięki wzajemności uczuć...
czwartek, 17 stycznia 2013
historia pewnej znajomości

Po pracowitej nocy zmęczona Komarzyca wracała do domu. Marzyła tylko o jednym: przysiąść w spokoju i przetrawić krwistą kolację, za którą musiała się tyle nalatać. Pracowity Kornik rył kolejne tunele i drążył przez cały dzień;
zleceń napływało mnóstwo, nie miał nawet chwili wytchnienia. Postanowił zrobić sobie przerwę na papierosa i wyszedł na zewnątrz.

I wtedy się spotkali.
Kornik patrzył na ponętne ciało Komarzycy, a ta, obrzucała zaciekawionym spojrzeniem jego muskularne ciało. Bzzz bzzz... - szepnęła Komarzyca. Bezy bezy -odparł Kornik. To była miłość od pierwszego bzyknięcia. Kochali się jak szaleni, nie przejmując się niczym.

Plotka z szybkością błyskawicy rozeszła się po łące. I wtedy zaczęły się trudności.
Świat stanął im naprzeciw.
Postanowili zalegalizować związek. Rodziny odwróciły się od nich, a znajomi nie chcieli już ich znać. Zostali wyklęci, odrzuceni od reszty społeczeństwa.
Niedługo później urodziło się dziecko...
Potwór zrodzony z krwiopijcy Komarzycy i niestrudzonego drążyciela Kornika
Poczwara, przed którą wszyscy będą uciekać. Dziecko, które tylko rodzice będą kochać...
Z kołyski swymi złośliwymi oczkami spoglądał na rodziców...

Tak narodził się ..... KOMORNIK!



piątek, 07 grudnia 2012
zaproszenie

czwartek, 22 marca 2012
znak czasów

 

Pewnego razu pastuch przepedzal swoje owce z jednego pastwiska na
drugie.
Nagle, w kłębach kurzu i z rykiem silnika zatrzymalo sie przy 

nim nowiutkie BMW. Kierwcą byl mlody czlowiek w garniturze Prada, butach 
Gucci'ego, okularach Dior'a itd,itd. Typowy yuppie. Koles wystawil sie 
przez opuszczana szybkę i pyta: - Czy jeżeli powiem Ci ile dokladnie 
masz owiec w stadzie, dasz mi jedna z nich?


Owczarz popatrzył na facia, na swoje stado i odpowiedzial:
-Jasne, czemu nie?

Yuppie zaparkował samochód.
Wyciągnął notebook DELL podlaczony do 
komórki AT&T. Polaczyl sie z internetem, wszedl na strone NASA i za 
pomocą GPS dokładnie określił swoja pozycje. Podal ja do innego satelity 
NASA, który zrobił zdjęcie obszaru w wysokiej rozdzielczosci. Mlody 
człowiek otworzył zdjęcie używając Adobe Photoshop, przekonwertowl plik 
i wysłał go do centrum obrobki zdjec cyfrowych w Hamburgu. Po kilku 
sekundach na palmtopa przyszedl mail informujacy go, ze zdjęcie zostało 
obrobione i podajacy adres, pod ktorym zostaly zmagazynowane dane. Koleś wszedł wiec 
do bazy danych SQL i sciagnal dane, a następnie nakarmił nimi arkusz 
Excel\'a wypchany setkami skomplikowanych formułek. Po otrzymaniu wyniku 
wydrukowal na swojej mini drukarce HP LaserJet pełny 150-stronicowy raport.

Podal go pastuchowi i powiedział:
- Masz w stadzie 1586 owiec.

- To prawda - powiedzial owczarz. - Jak przypuszczam, chcesz teraz 
wybrać sobie jedna z nich?

Stal spokojnie, obserwujac mlodego czlowieka rozgladajacego sie wśród 
stada, wybierającego zwierzaka, a nastepnie ladujacego go do bagażnika 
nowiutkiego BMW. Po czym odezwal sie znowu:


- Hej, a jak Ci powiem jaki jest Twoj zawod, to oddasz mi zwierzka?

Yuppie pomyślał przez chwilke, a nastepnie odparł:
- Jasne, czemu nie?

- Jesteś konsultantem z Unii Europejskiej - powiedzial pastuch.

- O rany, niesamowite! Jak zgadles?

- Nie musiałem zgadywać - rzekł owczarz. - Zjawiles sie tutaj nie 
wzywany, żądając zapłaty za odpowiedz, ktora znalem, na pytanie, którego 
nigdy nie zadawalem. A w dodatku gowno wiesz o mojej robocie.
Oddawaj psa.



wtorek, 31 stycznia 2012
zaproszenie

Drodzy Państwo!
Serdecznie zapraszamy na wernisaż i aukcję prac VI Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego "KOT"
25 lutego (sobota) o godzinie 12.00
w sali klubowej Centrum Edukacji Kulturalnej Dzieci we Wrocławiu przy ul. Kołłątaja 20.

Po uroczystym wernisażu - około godziny 12.30 - rozpocznie się aukcja prac z wystawy (malarstwo i ceramika), z której całkowity
dochód zostanie przekazany na wrocławskie Schronisko dla Zwierząt.

Informujemy także, że protokół z pracy jury będzie opublikowany 9 lutego 2012 na stronie www.mdk.wroclaw.pl

KOT plakato zaproszenie.jpg
pozdrawiam
Bartosz Ślusarski

niedziela, 18 grudnia 2011
Kraina Sztuki zaprasza

Kraina Sztuki

sobota, 08 października 2011
idź na wybory

czwartek, 23 grudnia 2010
Spokojnych Świąt

 

środa, 17 listopada 2010
Dlaczego zwolniłem swoją sekretarkę?

- Posłuchaj! Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby tego nikt
nie zauważył.

Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia.
Może nawet będzie miała jakiś prezent.

Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o
życzeniach.

Pomyślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały, - ale zjadły
śniadanie, nie odzywając się ani słowem.

Kiedy jechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany.

Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe
i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał.

Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:

- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może
zjemy
gdzieś razem obiad?

Zgodziłem się, - bo była to najmilsza rzecz, jaką od rana
usłyszałem.

Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej
atmosferze i wypiliśmy po lampce wina.

W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:

- Dzisiaj jest taki piękny dzień - czy musimy wracać do biura?

- Właściwie to nie - stwierdziłem.

- No to chodźmy do mnie - zaproponowała.

U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a
ona zaproponowała:

- Czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni
przebrać się w coś wygodniejszego?

- Jasne - zgodziłem się bez wahania.

Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła. niosąc tort urodzinowy,

razem z moją żoną, dziećmi i teściową.

Wszyscy śpiewali "sto lat" a ja, cholera, siedziałem na kanapie w samych
skarpetkach.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
włatcy móch