...istniejemy tylko dzięki związkom z innymi ludźmi...i dzięki wzajemności uczuć...
piątek, 31 sierpnia 2007
Można parafrazować....

" Nieważne z kim się ożenisz , na drugi dzień i tak się okaże , że to zupełnie inna osoba ."

/ Wolter /

" Nieważne za kogo wyjdziesz za mąż , na drugi dzień i tak się okaże , że to ciągle ten sam niereformowalny facet "

/ Ja /

 

wtorek, 28 sierpnia 2007
sztuka wyboru...


Osiołkowi w żłobie dano,
W jednym owies, w drugim siano,
Uchem strzyże, głową kręci,
I to pachnie, i to nęci.

Od któregoż teraz zacznie,
Aby sobie podjeść smacznie?
Trudny wybór, trudna zgoda
- Chwyci siano, owsa szkoda,
Chwyci owies, żal mu siana.

I tak stoi aż do rana,
A od rana do wieczora;
Aż nareszcie przyszła pora,
Że oślina pośród jadła

- Z głodu padła.

/A.hr.Fredro/

10:39, ikroopka , CYTATY
Link Komentarze (12) »
czwartek, 16 sierpnia 2007
zgodnie z regulaminem czyli nie wychodź przed orkiestrę...


"Splata zadluzenia nastepuje  poprzez dokonywanie wplat na rachunek  karty kredytowej w kwocie nie mniejszej niz wymagana kwota minimalna w terminie splaty wskazanym na zestawieniu transakcji."

Pytanie brzmi:
czy wplata* dokonana przed wystawieniem 'zestawienia transakcji' ale w miesiacu, w ktorym uplywa termin splaty jest wplata czy nie ?

w rozumieniu wyzej zacytowanego punktu umowy ;

Rozumiejacych uprzejmie prosze o wyjasnienie, zanim mnie szlag  trafi;(

*kwota minimalna plus jej rownowartosc

czwartek, 09 sierpnia 2007
Spotkanie z internetem

" Dopóki nie skorzystałem z internetu , nie wiedziałem , że na świecie jest tylu idiotów "

/ S.Lem /

sobota, 04 sierpnia 2007
Dalsze okrywanie naturystki....

/ Sto lat temu narodził się ruch feministyczny, dzięki temu kobiety mogą mieć orgazm i podnosić ciężary na  olimpiadzie /

/ Radio RMF/

czwartek, 02 sierpnia 2007
"Autobiografia"- nowa wersja
Mija dziesięć lat, gdy usłyszał o nich świat tuż za sklepem był ich
klub.
>> Sąsiad radio zniósł, usłyszałem `Lepper wódz´
>> I nie mogłem w nocy spać.
>>
>> Wielki kredyt miał i z odsetek tysiąc kar, komornika kazał zlać.
>> A w uliczny gwar, jego imię przywiał wiatr, Andrzej L, urwał nać ...
>>
>> Andrzej, Bóg wie gdzie, co dzień miał blokady dwie, mnie paznokieć z
>> palca zszedł.
>> Głową walił w mur, wygadywał milion bzdur, ja wiedziałem, że to cieć
...
>>
>> Kredytowy szał, każdy z nich ich pięćset miał i podpierał snopkiem
drzwi.
>> A w sobotnią noc, był Witaszek, chata, szkło Jakże się, chciało być
...
>>
>> Prosto spod strzech,
>> w każdym z nich chłopska krew,
>> tylko jeden przyświecał im cel ;
>> za kilka lat, mieć u stóp Nowy Świat.
>> umorzyć dług ...
>> Alpagi łyk i balangi po świt,
>> niebezpieczny w nich rodził się duch.
>> Ktoś dostał w nos, to popłakał się ktoś.
>> Coś działo się.
>>
>> Poróżniła was, za Anety piękną twarz,
>> Stachu by się zerżnąć dał.
>> W pewną letnią noc, gdzieś na dach wynieśli koc, każdy dostał to, co
>> chciał.
>>
>>
>> Miała płodne dni, no i chciała z czegoś żyć, pokazaliście jej drzwi.
>> Dopuściła was, nie wyskoczył ktoś na czas, no i masz, DeEnA ...
>>
>> Sto różnych ról, nie miał kto obsiać pól.
>> Smakowaliście życia jak nikt.
>> Dla was ten smak a ochłapy dla mas.
>> Mija wasz czas ...
>> W Sejmie dla braw, premier kazał wam grać takie rzeczy, że ciągle nam
>> wstyd.
>> Pewnego dnia, rozliczymy i was
>> Nie ujdzie nic ...
>> Słuchajcie tam, wieść dla was mam,
>> oto skończył się wielki wasz sen.
>> Tysięczny tłum dziś nie spija tych słów, już nie chcą was.
>> Z ABW pan mówi: Na taśmie mam,
>> to jak w głowach się rodził wasz plan.
>> Zamknijcie drzwi i nie mówcie już nic .
>> Nie wierzą wam ...
>
----------------------------------------------------------------------------
> ---
>
>

włatcy móch