...istniejemy tylko dzięki związkom z innymi ludźmi...i dzięki wzajemności uczuć...
sobota, 19 sierpnia 2006
M9 w stolicy
A co?Blogowicze zwiedzają,wojażują, wypoczywają, a M9 też przez chwilę była "kobietą luksusową".Pojechałam do Warszawy na uroczysty obiad z okazji ślubu syna mojej kolezanki.Ślub odbył sie w czerwcu w Chicago, a to była uroczystość dla rodziny i znajomych w Polsce.Niewiele brakowało, a gospodyni byłaby nieobecna, gdyż utknęła w Londynie.Przeżyła to co widzieliśmy w telewizji tzn wstrzymanie lotów z powodu planowanych ataków terrorystycznych.W końcu z przygodami dotarli i  gospodarze i goście.Uroczysty obiad odbył się w restauracji
"AleGloria" na pl. Trzech Krzyży.Nie mogę się powstrzymać i będę snobką i przytoczę wam nazwę jednego dania:"Masłem i pieprzem sikające kijowskie kotlety na konfiturze z jabłek smażonych z  oliwą truflową...."Ja zjadłam zwykłego pieczonego halibuta w winnym sosie.Potem M9 była troche oprowadzana po Warszawie.Ale bez kompleksów!I tak Rynek krakowski jest najładniejszy!Ale sprawiedliwie muszę stwierdzić,że na Starym Mieście panuje atmosfera jak w Krakowie w sobotnie słoneczne popołudnie.Ludzie wolno spacerują, siedzą w ogródkach,mnóstwo turystów itp.itd.Wieczorem ogladamy w komputerze zdjęcia z imprezy w "Ale Glorii" oraz ze spotkania z legendarnym dowódcą "Parasola".Aby pójść dalej tym patriotyczno-powstaniowym duchem w niedzielę M9 poszła  na wystawę
"Chleba i wolności.Niezłomni w czasach PRL"Z dumą stwierdziłam dużo watków krakowskich.Potem porozmawiałam sobie( łaziłam sama, więc z kimś musiałam) z Syrenką warszawską.Zachwyciłam się Bazyliką Archikatedralną św. Jana Chrzciciela, gdzie trwały próby do międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej, więc przy okazji trochę posłuchałam.I jeszcze wdrapałam się na wieżę widokową, aby zrzucić trochę kalorii po śniadaniu w hotelu(szwedzki stół, , więc obżerałam się jak głupia!)Podwieszany most Świętokrzyski bardzo dodaje uroku panoramie Warszawy.A propos hotelu.Jako" kobieta luksusowa" spałam w 2 osobowym apartamencie z ogromnym łożem małżeńskim.W poniedziałek miałysmy jechac do Rytra.Ale terorysci, pogoda i teściowa koleżanki pokrzyżowali nam plany.Zamiast do "Perły Południa" poszłyśmy na basen do hotelu"Marriott"(oprócz basenu zaliczyłam siłownię, saunę suchą i mokrą i jaccuzzi)
czwartek, 17 sierpnia 2006
???

Gdzie jest naczelna ???

Proponuję rozpocząć poszukiwania !!!

środa, 02 sierpnia 2006
" Niektórzy mówią :....."

 " Cywilizacja , którą zbudowaliśmy , jest wciąż jeszcze krucha ,

 

Zaledwie wychodzimy z ciemności .

Pamięć nasza ciągle jeszcze nosi obraz wieków nieszczęścia :

Czyż nie lepiej by było , żeby to wszystko zostało pogrzebane ? "

/ nie wiem kto to /

/ Michel też nie wie ...- chyba /

włatcy móch