...istniejemy tylko dzięki związkom z innymi ludźmi...i dzięki wzajemności uczuć...
wtorek, 02 marca 2010
Korporacje? wymiana kadr po prostu ...

Proszę wybaczyć słownictwo, ale inne tu nie pasuje:

Umieść 5 szympansów w jednym pokoju. Zawieś banana przy suficie i ustaw drabinę tak by umożliwiała dotarcie do banana.
Zainstaluj system, który będzie wylewał lodowatą wodę w całym pomieszczeniu, gdy tylko   któryś z szympansów zacznie wspinać się po drabinie. Szympansy szybko nauczą  się, że nie należy wdrapywać się na drabinę.
Po jakimś czasie wyłącz system "zlewania lodowata wodą".
Teraz zastąp jednego z szympansów nowym. Ten ostatni wejdzie po drabinie i nie wiedząc czemu dostanie wpierdol od pozostałych.
Następnie zastąp jeszcze jednego ze starych szympansów nowym. Ten też dostanie wpierdol i to szympans nr. 6 (ten, który był przed nim wprowadzony) będzie bił najmocniej.
Kontynuuj wymianę starych szympansów na nowych, aż będą sami nowi. Zauważysz, że żaden z nich nie będzie się starał wchodzić na drabinę, jeżeli trafi się jeden, który o tym choćby pomyśli, to na pewno dostanie wpierdol od pozostałych. Najgorsze jest to, że żaden z nich nie wie dlaczego.
Tak właśnie wykuwa się kultura korporacyjna firmy. Teraz, gdy znany jest mechanizm procesu, zrozumiałym jest dlaczego przyśpiesza się wymianę "dinozaurów" na młodych, dynamicznych, dlaczego nie dostajesz bananów i dlaczego wielu twoich współpracowników chętnie  ci przypierdoli.

włatcy móch