...istniejemy tylko dzięki związkom z innymi ludźmi...i dzięki wzajemności uczuć...
poniedziałek, 30 marca 2009
Evgen Malinovskiy śpiewa Wysockiego

Pewnie mnie wyśmiejecie, że dopiero teraz odkryłam Malinowskiy'ego, ale przecież lepiej późno niż wcale.
Oczywiście znałam go wcześniej jako aktora, ale że śpiewa nie wiedziałam - i to jak śpiewa!
'Syberyjskie gardło przepłukane litrami doświadczeń' - takie było moje pierwsze skojarzenie, pozytywne dodajmy.



Płyta "Prolog" zawiera jego interpretacje piosenek Wysockiego, Okudżawy i Rozenbauma;
śmiem twierdzić, że te wykonania są lepsze niż oryginalne, no może z wyjątkiem ostatniego, którego nie kojarzę.
Tytuł najnowszej płyty mówi sam za siebie.



Zanim kupicie - jeśli jeszcze nie macie - posłuchajcie tu;

..........

No i co, nie mam racji?

18:56, ikroopka , POLECAM
Link Komentarze (7) »
piątek, 27 marca 2009
trochę prywaty w to piękne, piątkowe popołudnie...

 

Mam dziś chyba zły dzień;(
a nie powinnam - kończy się tydzień, w którym załatwiłam więcej spraw, niż przez poprzednie dwa miesiące, a jednak - czuję się zmęczona.
W pracy hałas - wiadomo, szkoła;
w domu - nad głową nowy sąsiad remontuje sobie mieszkanie: "Już kończymy, będzie ciszej" - ukłonił mi się dziś rano z uśmiechem, a teraz wiercą mi w ścianie tuż przy moich uszach, brr...

Niech tam, jutro pojedziemy w góry, może;

...................

Piątek, ostatni dzień tygodnia w szkole dzieciom znieść trudno, zwłaszcza gdy za oknem słońce i wiosnę czuć...
Co się dziwić, że Iks szaleje - on na codzień w ławce nie usiedzi, a co dopiero teraz, więc włazi pod nią, przemieszcza się cichcem do sąsiedniej, podbiera kolegom tornistry, rozdaje kuksańce - śmichy, chichy, a upominany  jeszcze bardziej  wariuje.

Koniecznie chce zwrócić na siebie uwagę, niekoniecznie moją, kolegów - żeby ktoś go podziwnął, polubił, zaprzyjaźnił się; uznał za fajnego, a nie za małego wisusa, może i sympatycznego, ale upierdliwego w gruncie rzeczy, bo już nawet dzieciom jego żarty przeszkadzają.
Ale innego sposobu na popularność Iks nie zna, więc cała para idzie w gwizdek, czyli rzucanie słów w powietrze, kulek papieru w kolegów, kręcenie, chodzenie po klasie - każdy pretekst dobry - głośne śmiechy - ktoś zawsze zareaguje, zwłaszcza na tzw. głupie uwagi;

bo inaczej - nudno jest, a przecież chodzi o to, żeby nie było. Nauka ciekawa na pewno nie jest - trzeba się 'wysilić' - pomyśleć, skupić - z tym największy problem - przepisać, trzeba wreszcie, podobno, w domu to powtórzyć;(((
Co powtórzyc, jak w zeszycie pusto, w głowie też ...?

No i 'pani się czepia' - znaczy ja;(

W domu...
W domu Iks ma mamę, która uciekła z nim do dziadków od tatusia, który ich oboje bił, a może i jeszcze gorzej, zwłaszcza siostrę...
Mama  poszła ostatnio do pracy, całymi dniami jej nie ma, a jak wraca - chce mieć spokój, więc Iksa sadza do lekcji, bez pomocy, bo zmęczona, trudno się jej dziwić, mówi: "zrób to sam";
a jak nie - to nowy przyjaciel mamy Iksowi wleje - podobno ostatnio tak skutecznie, że wylądowali u lekarza, obdukcja jest, na szczęście, tylko co to da, jak mama jest  z nowym przyjacielem w ciąży...?

Pat.

.........

 

Wiem, wiem, to że mam za ciasne dżinsy nie jest żadną tragedią, ale nie ułatwia mi pojmowania świata...

;(

 

Mój (krótki) wkład do dyskusji

- Dlaczego większość kobiet źle jeździ?
- Bo większość instruktorów jazdy to mężczyźni.
środa, 25 marca 2009
jak dyskusja, to dyskusja
Facet wraca od lekarza i mówi żonie, że zostało mu tylko 24 godziny życia.
Po tych słowach prosi ją o seks. Oczywiście, żona zgadza się i kochają się.
Jakieś sześć godzin później facet idzie do żony i mówi:
- Kotku, zostało mi tylko 18 godzin życia. Moglibyśmy zrobić to jeszcze raz?
Żona się zgadza i robią to znowu.
Później, idąc do łóżka, facet patrzy na zegarek i uświadamia sobie,
że zostało mu tylko 8 godzin. Dotyka ramienia żony i mówi:
- Kotku, zróbmy to jeszcze raz, zanim umrę.
- Oczywiście, kochanie - mówi żona. (!)
Kochają się trzeci raz, po czym żona odwraca się i zasypia.
Facet martwi się zbliżająca się śmiercią, przewraca się z boku na bok i wierci,
aż w końcu zostaje mu tylko 4 godziny życia. Budzi żonę:
- Kochanie, zostało mi tylko 4 godziny życia. Czy myślisz, że moglibyśmy...
W tym momencie żona siada na łóżku i mówi:
- Słuchaj, ja muszę rano wstać, ty nie!
CAŁA PRAWDA O .....MĘŻCZYZNACH

> > > Pewien facet mial trzy bliskie
> przyjaciółki, ale nie wiedzial z
> > która sie ozenic.
> > >postanowil wiec przeprowadzic test, zeby
> przekonac sie, która z
> > nich jest najodpowiedniejsza kandydatka na
> zone.
> > >
> > > Wyciagnal z konta 15.000 euro , dal 5000
> kazdej z nich mówiac:
> > > - Wydaj je wedlug wlasnego uznania.
> > >
> > > Pierwsza pobiegla na zakupy: ubrania,
> bizuteria, fryzjer, gabinet
> > odnowy biologicznej itd
> > > Wrócila do goscia i mówi:
> > > - Wydalam wszystkie Twoje pieniadze dla
> Ciebie, aby Ci sie
> > bardziej podobac
> > > Poniewaz Cie kocham
> > >
> > > Druga takze wybrala sie na zakupy: nowy
> sprzet stereo, telewizor
> > plazmowy, dwie pary nart, zestaw kijów
> golfowych itp
> > > Wrócila do goscia i mówi:
> > > Wydalam wszystko, aby Cie uszczesliwic,
> aby Ci sie przypodobac
> > > Poniewaz Cie kocham
> > >
> > >
> > > Trzecia wziela pieniadze i zainwestowala
> je na gieldzie...... w
> > ciagu trzech dni podwoila inwestycje,
> oddala gosciowi 5000 Euro i
> > powiedziala:
> > > - Zainwestowalam Twoje pieniadze i
> zarobilam wlasne. Teraz moge je
> > sobie spokojnie wydac. Zrobilam to bo Cie
> kocham
> > >
> > >
> > > > > >>
> > > > > >> Wtedy mezczyzna zaczal
> myslec...
> > > > > >> >> myslec..

> > > > > >> >> myslec.. (mezczyzni duzo
> mysla...)
> > > > > >> >> myslec.. (UFF, cos dlugo to
> trwa
> > > > > >> >> myslec..
> > > > > >> >>
> > > ... I ozenil sie z ta, co miala
> najwieksze cycki.

środa, 18 marca 2009
Unia czyli Królowa Nonsenu?

 

"Unia Europejska zakazała politykom używania zwrotów "panna" i "pani" w odniesieniu do kobiet, ponieważ brukselscy biurokraci uznali, że słowa te są seksistowskie i niepoprawne politycznie - informuje "Daily Mail".

Unijni urzędnicy wydali nowe wytyczne, w których zaproponowali utworzenie "neutralnie płciowego języka". Wytyczne te zakazują unijnym politykom używania w stosunku do kobiet słów odnoszących się do ich stanu cywilnego. Oznacza to więc zakaz używania też takich określeń jak "Madame" i "Mademoiselle", "Frau i Fraulein" czy "Senora i Senorita".

Według nowych wytycznych, zamiast używania zakazanych form, politycy powinni zwracać się do pań po imieniu.
Nowe zasady nie dotyczą tylko polityków, ale także innych zawodów. Np. zamiast słowa "stewardessa" nakazuje się używać określenia "opiekun lotu", "kierowniczka" czy "dyrektorka" powinna być nazywana "managerem", zaś "policjantka" - "funkcjonariuszem policji".

Wytyczne nie dotyczą jednak np. "kelnera" i "kelnerki", co oznacza, że unijni europosłowie przynajmniej o te określenia nie muszą się martwić.

Jak powiedział szkocki europoseł Struan Stevenson, nowe wytyczne określane mianem "politycznej poprawności" to czyste szaleństwo. - To jest śmieszne - mówi polityk. Jeszcze niedawno mówili nam, jaki kształt mają mieć banany, a teraz zakazują nam używania słów w naszym własnym, ojczystym języku - dodaje oburzony."

za: wiadomości.wp.pl

...........

Ciekawe, co wymyślą za chwilę?
i KTO to wymyśla?

Mam podejrzenia, że to mafia niedowartościowanych kretynów-urzędników, którzy wysłani na stołki unijne chcą się wykazać pomysłowościa i pracą 'na rzecz' i - wymyślają, a że nic innego nie potrafią, to mamy...

wtorek, 10 marca 2009
Prorocze?
"Posiadacze kapitału będą stymulować popyt klasy robotniczej na coraz większą ilość towarów, mieszkań i wytworów techniki. Jednocześnie będą udzielać coraz więcej coraz droższych kredytów na zakup tych dóbr, aż rzeczone kredyty nie będą mogły być spłacane. Niespłacane kredyty doprowadzą do bankructwa banków, które z kolei zostaną znacjonalizowane. To w rezultacie doprowadzi do powstania komunizmu". Karol Marks, 1867 rok.
poniedziałek, 09 marca 2009
Kobietom, po Ich dniu...

forever young ...

 
1 , 2
włatcy móch