...istniejemy tylko dzięki związkom z innymi ludźmi...i dzięki wzajemności uczuć...
poniedziałek, 31 marca 2008
zaproszenia


Są dwa od Ani:

sobota, 29 marca 2008
Pilch a sprawa polska
Jesteśmy zadupiem Europy

Jesteśmy i będziemy Dzikimi Polami Unii Europejskiej, jej Siczą, jej Zaporożem, jej Syberią i jej Alaską. Jesteśmy i będziemy, choćby nie wiadomo co. Mamy przechlapane - pisze publicysta DZIENNIKA Jerzy Pilch

Ani województwo, ani powiat, ani Pcim, ani Pacanów - dno. Spód, piwnica, przyziemie, podziemie, suterena. Zadupie. Jesteśmy zadupiem Unii Europejskiej. Byliśmy nim, jesteśmy nim i będziemy nim. Będziemy nim długo. Bardzo długo. Przyjmijmy to, zrozummy, zaakceptujmy, weźmy na klatę - będzie nam łatwiej. A jak nie nam, to przyszłym pokoleniom - dla nich pracujemy. Jakby powiedział wielki poeta: nasz czas minął - już jesteśmy. Jesteśmy i będziemy Dzikimi Polami Unii Europejskiej, jej Siczą, jej Zaporożem, jej Syberią i jej Alaską. Jesteśmy i będziemy, choćby nie wiadomo co.

( ... )

Nie jest to kwestia raz (żeby to raz!) zszarganej reputacji, którą trzeba długo odbudowywać. To jest znacznie głębiej. Polska jest jak alkoholik, który choćby do końca życia nie wypił ani kropli i tak będzie alkoholikiem. Po co ma nie pić? - powstaje pytanie. Aby żyć? Nie jest to poważny argument. Zwłaszcza dla zawsze gotowych do złożenia najwyższej ofiary na ołtarzu ojczyzny Polaków. Bądźmy delirykiem Europy, bądźmy jej kloszardem, jej żulem, jej skinem, jej ćpunem, jej kibolem, jej marginesem społecznym.

Nie wymaga to ani wysiłku, ani wyrzeczeń - już mamy kloszardzi wizerunek. Już jesteśmy kloszardem Europy - idzie o to, byśmy byli nim w sposób świadomy. Uchodzimy za kloszarda Europy - przestańmy tę rzekomo krzywdzącą opinię prostować - tym bardziej, że nie wyprostujemy jej przez dziesięciolecia. Przyprawiono nam gębę, która ma antysemicki podbródek, wrogie Niemcom brwi i oczy wezbrane homofobią? Przed gębą nie ma ucieczki - uczyńmy z takiej gęby nasze prawdziwe oblicze. Niech prezydent ogłosi w orędziu, że zjawisko homoseksualizmu w zasadzie nie występuje na ziemiach polskich, bo ostatni, jacy u nas byli geje, wymarli jeszcze za Kwaśniewskiego. Niech minister obrony każe wznosić szańce i warownie wzdłuż Odry i Nysy. Niech wszelkiej maści prelegenci głoszą jakie chcą prelekcje. Niech jątrzące książki zostaną spalone.

( ... )

Skoro jesteśmy dnem - wzmacniajmy dno, budujmy dno. Dno masywne, niezachwiane i - koniecznie - z betonową wylewką. Nawet nie idzie o to, że od porządnego dna ktoś się kiedyś porządnie odbije. Być może, ale niekoniecznie. Niezbicie natomiast porządne, masywne, twarde, betonowe dno prędzej czy później stanie się fundamentem. Wtedy w prasłowiańskich gaciach wychodzić będziemy rankiem przed szałasy, a z podnoszących się mgieł wyłaniać się będzie z wolna - leżąca u naszych stóp - Europa.

piątek, 28 marca 2008
Colorado

Pozdrawiam wszystkich w imieniu naszej szalonej koleżanki Makówki .

Jest w drodze , a może już w Colorado .

środa, 26 marca 2008
wiosna - kontynuacja

magnolja

jeszcze trochę i bedą kwiaty

Podpisać?...po zastanowieniu

- ja podpisałem http://www.tybet2008.pl/

<> a ponadto z upowżnienia M9 cytuję fragment Jej listu:

"10 maja Ania Lewinska zaprasza na wystawqe do Muzeum Historycznego(godz 12)Prosila mailowo aby Ci przekazac.Przekaz innym.Ja sie wybieram.

 pozdr Makowka"

 

wtorek, 25 marca 2008
niech żyje wiosna !


Wróciłam, Kochani, z najpiękniejszych Świąt Wielkanocnych w swoim życiu ,

a na pewno najbardziej zimowych !

;)))

na zdjęcia zapraszam już za chwilę - wiem, że zima Wam obrzydła w mieście, ale zobaczcie jaka może być zachwycająca w górach !
zwłaszcza,że aż tak bardzo nam w tym roku nie dała się we znaki...

;)

piątek, 21 marca 2008
Wiosenny miesiąc nisan
  
 "W białym płaszczu z podbiciem koloru krwawnika, posuwistym krokiem kawalerzysty, wczesnym   rankiem czternastego dnia wiosennego miesiąca nisan, pod krytą kolumnadę, łączącą oba skrzydła pałacu Heroda Wielkiego wyszedł procurator Judei, Poncjusz Piłat."

Tymi słowami z mojej ukochanej powieści chciałam zacząć moje życzenia: pięknych, ciepłych chwil w tych dniach  - niezależnie od pogody - spędzonych w najlepszy dla każdego sposób, dobrych rozmów, lektur, przemysleń i dalekich spacerów!

I podziękowania -  dziękuję, że pozwoliliście mi przysiąść się  do stolika w kafejce "Pod pretekstem". Wszystkich bywalców kafejki pozdrawiam serdecznie, życząc znakomitego menu i dodrej obdługi!

Wszystkiego najlepszego - ElaDe
czwartek, 20 marca 2008
Wesołych Świąt


z pozdrowieniami od Ani L.

ja sie podłączam i wyjeżdżam w góry;

ahoj, przygodo !
:)))

 
1 , 2
włatcy móch