...istniejemy tylko dzięki związkom z innymi ludźmi...i dzięki wzajemności uczuć...
czwartek, 20 listopada 2008
(prawie) mobbing w wielkim mieście ...

Parę dni temu spotkałam dawno niewidzianą koleżankę, nauczycielkę ;
po obgadaniu spraw osobisto-rodzinnych zeszłyśmy na tematy 'dookolne' i od słowa do słowa znajoma użaliła się, że nie czuje się pewnie w swojej szkole, bo , cytuję:" czuję się 'niewygodna', a dyrektor osób niewygodnych pozbywa się skutecznie, a tym, których usunąć nie może równie skutecznie obrzydza życie, zawodowe i prywatne też ":(

Zapytałam : Jak to -  niewygodna ?

i: Jak to - prywatne ?

Ano tak - niewygodna jest każda osoba, która ma inne zdanie niż dyrektor, a o tym, że ma inne dyrektor wie, mimo że nikt głośno sie nie wypowiada, bo jak nie przyklaskuje, to - wiadomo;(
ściany też mają uszy ...

niewygodna to taka, która zadaje na radzie pedagogicznej pytania;(
niewygodna to taka, która bierze zwolnienie lekarskie jeszcze zanim umrze ona, albo jej dzieci;(

... nie jest dyspozycyjna, czyli np.nie może zawsze ( czytaj:nie chce ) brać zastępstw;

...nie jest zdyscyplinowana czyli np. jak teraz, nie chce wziąć udziału w wyjazdowej  radzie szkoleniowej , którą dyrektor uważa za obowiązkową i żadnych ale to żadnych zwolnień nie udziela, a przecież nie każdy może , z różnych powodów, wyjechać na dwa dni z domu....

Ale dyrektor chce i już !

Co prawda Karta Nauczyciela - wciąż obowiązująca - mówi coś o pięciodniowym tygodniu pracy,ekwiwalencie za przepracowaną sobotę,  ale kto by tam ... :(

Indagowani 'na okoliczność' ludzie oświaty twierdzą, że udział w radach 'wyjazdowych' może być tylko dobrowolny ...

?

Żeby była pełna jasność - nie ma żadnego oficjalnego konfliktu, jest tzw. 'atmosfera',
a takich niepewnie się czujących jest w szkole pokaźna gromadka.

Można iść na tzw. udry, ale po co ?
byli już tacy i ich nie ma :(


Koleżanka ze związków radzi, żeby nie dać się zastraszyć, konsolidować się, ale z kim ?
część pozostaje  z dyrektorem w przyjaźni - ?-, część ma w tym swój interes, część się boi, jeszcze innym jest wszystko 'rybka' - wiadomo, jak to jest.

Solidarność  może istnieje, tylko kto ją widział ???
;(((

Znajoma dyrektorka szkoły sugeruje donos do kuratorium ;)))

Koleżanka z tych uczciwych i metodami 'minionej epoki' -?- się brzydzi, zatem rodzi sie pytanie - co robić ?

uszy po sobie położyć, innej pracy szukać i robić , co każą ?
Ale pracy nie ma, uszy znów nie takie długie, a krew zalewa, bo to mobbingiem pachnie!
Ba, cuchnie na odległość !

........................

Szukając w necie pojęcia'mobbing' znalazłam taka oto ciekawostkę w wikipedii;


Porządek dziobania - w psychologii oraz socjologii pracy i organizacji - to pojęcie charakteryzujące spektrum relacji interpersonalnych mogących zachodzić w konfliktach w zhierarchizowanych grupach i zespołach zadaniowych.

Porządek dziobania w potocznym znaczeniu niesie przekaz informacyjny o tym, że im wyżej się ktoś znajduje w strukturze organizacyjnej, tym mniejsze prawdopodobieństwo doświadczenia agresji ze strony współpracowników.* Konkluzja ta wywodzi się z badań, jakie norweski zoolog Thorleif Schjelderup-Ebbe przeprowadził w kurniku na stadzie kur;
Obserwacje zachodzących między nimi sytuacji kryzysowych wykazały, że im kura znajduje się niżej w hierarchii stada, tym częściej jest dziobana**, gdyż dziobią ją kury znajdujące się wyżej od niej w hierarchii stada. Jednocześnie im kura znajduje się wyżej w hierarchii stada, tym częściej dziobie inne, gdyż dziobane są przez nią kury znajdujące się niżej od niej.*

*
 czyli - bezkarność totalna;

**
totalna bezradność

Tytuł tej notki powinien brzmieć:
"porządek dziobania czyli  mobbing w szkole"
ale trochę przydługi byłby ...;(((

....................


"Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników."

poniedziałek, 17 listopada 2008
Perełka dla M9

O płotkach i plotkach

Obmawiały znajomych dwie urocze płotki.
"Ten szczupak taki brzydki, że patrzeć nań przykro!"
"Sum wąsaty, karp tłusty..." - "Węgorz nazbyt wiotki..."
"Jesiotr mi się podoba.  Wiesz, to facet z ikrą!"


niedziela, 16 listopada 2008
Niektórym ku refleksji...
Pakując książki w perspektywie przeprowadzki, znalazłam wciśnięty między inne tomik Horacego Safrina (wydany w 1979 roku, 100 tys. egz.!) "Bajki i facecje żydowskie". Otworzył mi się tutaj:
sobota, 08 listopada 2008
cytat

 

"Nadmiar świadomości odbiera odwagę czynu” - to ulubiony cytat Macieja Stuhra;

Maciej Stuhr jest moim ulubionym aktorem swojego pokolenia;
podobnie zresztą jak jego ojciec - kiedyś i dziś.

Od dziś też jego, czyli Macieja, ulubiony cytat jest moim  ulubionym , szkoda, że nie wiem czyjego autorstwa ?
bo jego oczywista oczywistość poraziła mnie aż do pięt !

i jego aktualność w moim życiu ...

polecam  rozmowę z Młodym S.

wtorek, 04 listopada 2008
2008...Odeszła Grażynka
sobota, 01 listopada 2008
... którzy odeszli 2008

Czytam listę  znanych  osób, które zmarły w 2008 roku i zastanawiam się, smierć których, mimo że nieznanych mi osobiście, dotknęła mnie właśnie - osobiście ?

 No i wychodzi na to, że  ludzi  ekranu i pióra głównie;

że dotknęło mnie odejście W.Glińskiego,G. Holoubka, Anki Kowalskiej i Jana Kaczmarka;
że obeszła mnie smierć Paula Newmana, Krzysztofa Zalewskiego, Edwarda Kłosińskiego i Haliny Wyrodek.

Poruszył mnie wypadek prof.Geremka, ale  nie tyle śmierć, co jej rodzaj;

Jakiś wniosek ?
Nie, chyba nie , może tylko, że są ludzie, których obecność dodaje naszemu życiu kolorytu, mimo, że są nam obcy, a poprzez swoja sztukę - bliscy;
to banał, wiem.

Ale życie jest takie banalne.

 

 

włatcy móch