...istniejemy tylko dzięki związkom z innymi ludźmi...i dzięki wzajemności uczuć...
piątek, 30 listopada 2007
Odtrutka...
środa, 28 listopada 2007
kółko zainteresowań


No.
Jak by co...

:)))

aneks do:

Tym, którzy nie zrozumieli,wyjaśniam, że powyższym wpisem:

nie agituję,
nie propaguję,
nie lobbuję.


zobaczyłam i  pokazuję;

no,
może troche kpię.

niedziela, 25 listopada 2007
Mały Format 2007


Recenzji, moi mili, nie będzie;(

maly format 2007

Nie będzie, bo choc na wernisaż dotarłam, to nie udało mi sie nic zobaczyć!!

Jedyne co mi sie udało, to przywitać z autorką jednego ! z wystawionych obok 82 innych 'małych formatów' , wziąć katalog i z trudem wyjść na zewnątrz maleńkiej galerii, zatłoczonej przez samych ,chyba, malarzy...

Szkoda;
na pocieszenie mam folder, a Wy - mozliwość spokojnego obcowania ze sztuką w galerii przy ul. Józefa 15.

maly format2007

Polecam też, po doznaniach duchowych, przedyskutowanie ich w klimatycznej 'czajowni' nieopodal...



Herbat maja wybór uniemożliwiajacy wręcz...wybór:)
do tego słodkie - marzenie :)
A i muzyka sie sączy do ucha, a nie ogłusza;)))

P.S.

Spotkamy sie zatem następnym razem ..?

sobota, 24 listopada 2007
Blondynki w sądzie.

 Sprawa spadkowa.

W rozprawie uczestniczą żona i córka Zmarłego.81 letnia wdowa(siwy włos pokryty farbą) zachowuje się mimo wieku jak na blondynkę przystało. 

Sędzina czyta akta.Starsza pani przerywa:" do mnie proszę głośno , bo ja głucha, a ten nowy aparat słuchowy jest do kitu".

Sędzina;"dobrze będę mówić głosniej i bardzo proszę może pani podejść blizej" i usiłuje dokończyć czytanie.

Starsza pani podchodzi z palcem w górze"czy mogę coś powiedzieć?".

-"Proszę! "

"Chciałam powiedzieć,że pani(żadne tam Wysoki Sąd )jest bardzo miła  i bardzo dziękuję , bo jak tak bardzo się bałam tej rozprawy,że spać nie mogłam"

Córka nie wytrzymuje"tej pani chyba nalezy się pouczenie!".Sędzina:"chyba tak , ale mam szacunek dla starszego wieku".

Zaczyna się zadawanie pytań do wdowy:

"czy zmarły miał jakieś dzieci małżeńskie , pozamałżęńskie lub przysposobione?"

Pada kategoryczna odpowiedż"żadnych!" Konsternacja.Sędzina ponawia pytanie.Wtedy wdowa doznaje olśnienia"no tak , tak, żadnych oprócz tej tu(tuwskazuje palcem na własną córkę) m a ł py.Potem są pytania do wyżej wspomnianej  m a ł p y "czy uważa testament za prawdziwy, pisany własnorecznie itpitd"

Starsza pani nie dosłyszała,więc scenicznym szeptem do córki "co  ONA  pytała? "Córka zniecierpliwiona"nie wazne, to było do mnie!"Ale starsza pani nie daje za wygraną podchodzi do sędziny;"przepraszam jakie było pytanie, bo ta tu (tu znów wskazuje palcem na "małpę") nie chciała mi powiedzieć , bo powiedziała ,że to do niej , a ja jestem  c i e k a w a."

Młoda sympatyczna sędzina(nie blondynka!) wykazywała cały czas stoicki spokój i faktycznie szacunek dla strszej osoby.Cierpliwie znosiła poszukiwania znaczków opłaty sądowej("no przecież gdzieś je miałam!") i ciągłe gadanie starszej pani nawet w momentach w których nie miała udzielonego głosu. 

UWAGA! UWAGA! www.nasza-klasa.pl

Najważniejszy komunikat:

słuchajcie, KONIECZNIE wpiszcie się na listę obecności , przed przyszłorocznym spotkaniem - to najwyższy priorytet!!!

czwartek, 22 listopada 2007
Blondynka zadaje pytanie.....

Siedzą sobie dwie osoby:zagorzały kibic przed komputerem i blondyna przed.......własną torebką.

-"sprawdzę wynik meczu"

--" i co ? "mruczy znad torebki blondynka

-"dwa:dwa !"

Blondynka zajęta poszukiwaniem w torebce BARDZO WAZNEJ KARTECZKI  zadaje inteligentne pytanie:

-"DLA KOGO?"

No cóż w końcu nie od dziś wiadomo,że blondynka może  skupić swoją uwagę tylko na jednej rzeczy(albo poszukiwania zaginionej karteczki albo.....hm.......r o z m o w a).

 

środa, 21 listopada 2007
wernisaż


Zaproszenie przysłała Ania Lewińska, jej 'małe formaty' też tam będą.
... mam nadzieję, że tym razem uda mi sie przyjść!
;)))

wtorek, 20 listopada 2007
Szczypta filozofii...

po góralsku:

Brakuje tylko trzeciej prawdy wg klasyfikacji ks. Prof. Tischnera.  A może ta druga jest juz trzecia? ;)

 
1 , 2 , 3
włatcy móch